/ studia

Studia czy się opłaca

Studia

Studia są ważne, bez nich nie zostałbym programistą. Przed 1 semestrem inżyniera, robiłem różne rzeczy. Stronki na joomli, podstawowe skrypty php, stawianie serwera Lineage 2

lineage2

(oh ile ja życia na to straciłem, lecz języka się nauczyłem, english of course :) ).

Już pierwszy semestr, pierwsze zajęcia programowania I, pierwszy raz z delphi, udowodniły, że nie potrafię programować. Kompilator / kompilacja / linkowanie - słowa obce. To był moment mojej pierwszej poważnej decyzji związanej z moją karierą: "Jak się teraz nie nauczę to chyba nigdy".

3 dni i 2 noce

Pamiętny weekend, który w zasadzie zmienił wiele rzeczy. Już po pierwszych zajęciach, zadano nam do zrobienia prosty (taaa teraz to prosty :D ) programik. Wczytać tekst, przeiterować po nim i (chyba) zmienić kolejność wyświetlania go na ekran konsoli.

night

Rzeczywistość

Pisząc ten artykuł aktualnie jestem na 3 semestrze studiów niestacjonarnych II stopnia. I co? I nic, straciłem czas, straciłem pieniądze (nie małe). Gdybym miał wybrać jeszcze raz, najprawdopodobniej włożyłbym czas i pieniądze w szkolenia / certyfikaty. Uczelnia nie dała mi żadnej wiedzy potrzebnej w pracy programisty. Ale czy tytuł magistra nic mi nie da?. Wybierając się na magisterkę chciałem tam iść, chciałem zdobyć ten tytuł dla własnej satysfakcji. Teraz papier może nie jest tak ważny jak umiejętności, ale co gdy jednak się stanie ważny? Może nadejdzie taki czas, gdy programistów / speców IT (samouków lub ludzi bez wykształcenia) będzie tyle, że pracodawcy zaczną wymagać? Nie mówię już nawet o dodatku, gdy ktoś pracuję na UOP.

Studia nie są złe. To czas gdy poznajemy kontakty, kontakty które różnie mogą zaowocować w przyszłości. Bo nawet jeżeli będę szukać pracy, to zawsze mogę się do kogoś odezwać. Zła jest podstawa naukowa. Gdyż jest oderwana od rzeczywistości. Brakuje współpracy z firmami z branży. Ba chyba to najważniejszy powód, przez który sporo ludzi psioczy na studia. Ja miałem tą okazję współpracować w ramach zajęć na studiach inżynierskich z jedną z Wrocławskich firm IT. Zaowocowało to niedługo po projekcie ofertą stażu a później pracy. I tak od 7 semestru, byłem w juniorem. Poznałem również osoby, które już na 3-4 semestrze pracowały w zawodzie...

Na szczęście są osoby, które doskonale rozumieją obecny stan rzeczy (mowa o wykładowcach),

" Klasyczny uniwersytet to anachroniczna struktura, która dzieli specjalistów, zamiast łączyć. Dzisiejszy świat potrzebuje interdyscyplinarnych badaczy, dlatego Christine Ortiz, dziekan studiów magisterskich MIT, zakłada nowy uniwersytet non-profit."

A więcej można poczytać tutaj i tu

Jestem pewien, że taki wygląd uczelni to tylko kwestia czasu... oby tylko Polska się nie spóźniła.

Jeszcze napiszę słów kilka o studiach i nauce, bo jak już obronię magistra (o ile obronię :D), mieć będę większą wiedzę na ten temat

do usłyszenia